Lifestyle
15 Mar. 2020

ŻYCIOWY DETOKS

Zaganiani i zabiegani nie mamy czasu dla siebie. Szukamy znajomych, szukamy przygód i potencjalnego szczęścia. Widzę ludzi, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić sobie i innym, że żyją. Lepsze zdjęcia, lepsze ciała, lepsze gadżety, lepsze mądrości albo lepsze wartości. Kłopot w tym, że nie zawsze znaczy to lepsze życie.

Definicja życia może być różna. Każdy ma swoją i tak powinno być. W końcu to życie każdego z nas. Kłopot w tym, że większość ludzi nie żyje własnym życiem, a jedynie nakładkami imitującymi jego prawdziwość. I choć wiele z nich ciąży, to trudno z nich zrezygnować, bo oznaczałoby to utratę czegoś, co uznaliśmy za własne. 

Nie wszystko złoto, co się świeci

Bywa, że życie innych wydaje się być bardziej atrakcyjne. Przy tym nasze wydaje być mniej atrakcyjne. Z jakiegoś powodu wielu ludzi uważa, że moje życie ma większą wartość niż ich własne. Tylko dlatego, że mam od nich więcej pieniędzy. Co oznacza, że mierzą siebie ilością złotówek na koncie. Utożsamiają szczęście i wspaniałe życie z tym, co mogą kupić za gotówkę w portfelu. I choć faktycznie pieniądze pomagają żyć lepiej, to wcale nie oznacza, że one same w sobie dają szczęście. Uwierz mi, że nie wszystko złoto, co się świeci. 

Zdecydowanie nie od tego zależy Twoje szczęście. Budujesz je swoim podejściem do życia, postrzeganiem świata i odbiorem samego siebie. Szczęście to stan umysłu, a nie zasobność portfela. On daje jedynie możliwość ubogacania materialnego, a nie duchowego czy emocjonalnego. Gdy zaczynasz odkrywać te wartości, to zmienia się Twoja perspektywa patrzenia na wszystko wokół Ciebie. Stajesz się złotem dla własnego życia, bo dostrzegasz w nim największą wartość. To wyzwala człowieka z kajdan osobowości, którą tworzył przez lata. Teraz po prostu może być kim chce, a to już wielka ulga i wspaniała droga do szczęśliwego życia. 

Wrzuć na luz i poczuj życie

„Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens”. Kiedyś usłyszałem to zdanie. Nie pamiętam już gdzie, ale ich znaczenie mocno wpłynęło na moje życie. Przestałem gonić tylko dlatego, że goni świat i ludzie. Znalazłem swój rytm, w którym odnajduje czas dla siebie, rodziny i przyjemności. Mam to życie i chcę być w nim póki żyję. I choć to pewnie znów brzmi dziwnie w słowach dwudziestoparolatka, ale taką mam filozofię życia. Nie przyszła ona od tak. Jeździłem po świecie, czytałem wiele książek, a przede wszystkim poznawałem ludzi, którzy mieli znaczący wpływ na sposób, w jaki dziś postrzegam siebie i życie. 

Dlaczego o tym napisałem? Myślę, że to dla Ciebie ważne. Tak, jak ważne jest to dla milionów ludzi, którzy nie potrafią odnaleźć życiowego luzu. Gnają za króliczkiem, aby tylko na chwilę zaznać pozornego szczęścia, którym mami nas konsumpcjonizm. Często niszczymy zdrowie, aby zarobić pieniądze. Później wydajemy te pieniądze, aby odzyskać zdrowie. Robimy mordercze treningi, aby ubogacić ciała, ale zapominamy o ubogacaniu siebie. Nie ma w tym miejsca na duchowe przeżycia, które rozwijają tak ważną sferę w naszym życiu. Nie wielu też znajduje czas, aby rozwijać swój umysł, a przez to nowe nawyki i umiejętności. 

Życie trzeba poczuć. Nie można jedynie bezmyślnie za nim gonić. Trzeba wiedzieć, kiedy się zatrzymać i pozwolić sobie „być”. Bo gdy nie ma miejsca na prawdziwą miłość, to nigdy jej nie będzie. Gdy kłamstwo rządzi życiem, to nie będzie w nim zbyt wiele prawdy. Więc jak tu być prawdziwie sobą. Szczególnie, gdy przez te wszystkie lata nawarstwiło się tam wiele zbędnego kurzu. Wzniecaliśmy go biegając w kółko za swoim własnym cieniem, aby tylko upodobnić się do innych. A gdy patrzysz w głąb siebie, to tego cienia nie ma. Jesteś tylko Ty. 

Czas na oczyszczanie

Czas stanąć twarzą w twarz z samym sobą. Powiedzieć sobie „STOP”. Przyjrzeć się swojemu życiu. Szczerze i otwarcie powiedzieć sobie co jest we mnie prawdziwe, a czego nigdy nie powinno być. O co walczę, a co ma faktyczny sens. Gdzie podążam, a gdzie zmierzać nie powinienem. Co mnie bawi, a co złości. Z kim mi jest po drodze, a kto z tej drogi mnie zwodzi. Czy znam swoje wartości albo gdzie je zagubiłem. Jak chcę żyć, a nie jak inni chcą żebym żył. Gdzie jestem, a gdzie być powinienem. 

To będzie czas wielu pytań. Na wiele z nich nie pojawią się natychmiastowe odpowiedzi. Trzeba będzie poczekać, aby zrozumieć i odkryć na nowo ich głęboki sens. Jednak samo rozpoczęcie procesu życiowego detoksu pozwoli wyzwolić wiele skrywanych emocji i prawdy, która od dawna miała wyjść na świat. Poznasz nowego siebie albo inaczej, prawdziwego siebie. Odgrzebiesz się z obłudy i zakłamania, bo tylko w ten sposób będziesz w stanie podążać za swoim życiem. 

Wybierz wszystko to, co naprawdę na dla Ciebie sens. Skup się na tym, co będzie wiodło Ciebie przez resztę życia. Wybierz wartości, ale też intencję z jaką będziesz prowadził wszystko w przyszłości. Gdy przychodzi oczyszczenie nie będzie już miejsca na zbędne rzeczy, które zabierały Ci czas, miejsce i energię. Zdobędziesz więcej przestrzeni, a to przyniesie ulgę i lekkość. W tym znajdziesz poczucie szczęścia, a w raz z nim pojawi się więcej wdzięczności i prawdy. Twoje myśli, uczucia i emocje będą skoncentrowane na zupełnie nowych wyzwaniach, decyzjach i ludziach. Będziesz szukał szczęścia dla siebie, a to przyniesie je tym, którzy wokół Ciebie jeszcze go nie dostrzegają. 

Tylko dla odważnych

Życiowy detoks przynosi prawdę, a to wymaga odwagi. Gdy konieczne staje się obnażenie przed samym sobą, wielu ludzi po prostu ucieka. Wycofuje się, bo przeraża ich nieprawdziwość ich życia. Nie potrafią się z tym pogodzić i spojrzeć prawdzie w oczy. Dlatego tak niewielu ludziom udaje się to naprawdę. Inni nie podejmą nigdy tej próby uznając, że to wszystko jest bełkotem, żartem i rozwojową ściemą. To jest łatwiejsze niż podjęcie wyzwania i chęci spojrzenia na życie z zupełnie innej perspektywy.

Czy ja mam rację? Nie pytaj mnie o to. Zapytaj sam siebie, jak czujesz się z takim podejściem do życia. Być może życiowy detoks nie jest dla Ciebie. Może okazać się, że dziś nie byłeś jeszcze gotowy na ten tekst, ale w przyszłości będzie dawał mi możliwość zrozumienia tego, w jakim momencie życia jesteś. Czasami musi wydarzyć się wiele rzeczy, abyśmy otworzyli oczy na to, co ważne i prawdziwe. W końcu myślimy o tym samym – szczęśliwym życiu.