Lifestyle
24 Lut. 2020

Zacznij od siebie!

W każdym z nas siedzi przekonanie, że mamy zrobić coś wyjątkowego dla świata. U jednych jest to schowane głęboko i raczej nie pragnie być zauważone. Druga grupa ludzi stworzyła sobie misję, w której upatrują konieczność zmiany całego świata, a w szczególności ludzi. To jednak bywa trudne, zwłaszcza że ta droga jest dość trudna do realizacji.

Trudność ta polega na tym, że ludzi i świata nie da się zmienić. Każdy z nas jest indywidualnością, tak samo jak wszelkie sytuacje na świecie są odrębnymi przypadkami. Oczywiście w znaczeniu globalnym dokonuje się wielu zmian, które wpływają na życie innych ludzi, ale tylko wtedy, gdy oni tego chcą. Bywa też, że są przymuszani do życia w określony sposób, a czasami nawet nie mają pojęcia, że mogą żyć w inny sposób. W każdym z tych przypadków wewnętrznie ludzie pozostają sobą. Wyzysk i przymus odbijają silne brzemię na człowieku, ale w zaciszu własnego domu próbujemy odnaleźć swój mały świat.

Wolność wyboru
Pomijając skrajne przypadki, ludzie mają wolność wyboru. Widzą życie i świat na swój sposób, a to powoduje, że mocno trzymają się swojej wizji. Czasami z własnej inicjatywy dołączają się do większych społeczności lub projektów, które tworzą coś niezwykłego. W każdym jest potrzeba podejmowania decyzji, aby mieć poczucia kontroli nad swoim własnym życiem. Dlatego tak istotne jest zrozumienie, że nie mamy wpływu na innych ludzi. I często nie mamy nawet do tego prawa, bo sami nie chcemy, aby ktokolwiek wtrącał się w nasze sprawy. Gdy tego potrzebujemy, to możemy poprosić o pomoc. To znów zawsze powinno być osobistą inicjatywą.

Narzucanie się
Wszystko zależy po której stronie jesteś – natręta albo nagabywanego. Wielu ludzi próbuje na siłę komuś pomóc. Można powiedzieć, że są przekonani o tym, że wiedzą lepiej jak ktoś powinien żyć, pracować, kochać i zarabiać pieniądze. Uznają, że ich porady są „pierwsza klasa”, a więc każdy powinien się do nich dostosować. To ich sposób, a nawet metoda na zmienianie ludzi i świata. Jednym wychodzi to naprawdę bardzo dobrze. Potrafią skutecznie doradzić, pokazać różne możliwości i wskazać nowe kierunki. Drugim nie wychodzi to w ogóle, ale są przekonani o swej nieomylności. Gdy nie są słuchani, to potrafią odpowiednio to pokazać. Niestety w tych przypadkach i takich sytuacjach, dowiadujemy się z kim mamy do czynienia.

Jest też cienka granica pomiędzy narzucaniem się, a chęcią pomocy. Dlatego ważne jest wyczucie, empatia i zrozumienie sytuacji. Pokazania, że inni mogą na nas liczyć, ale my sami czekamy w pogotowiu, gdyby zaszła potrzeba wsparcia. Czasami trzeba wkroczyć do akcji i pomóc, gdy ktoś kompletnie sobie nie radzi i grozi mu coś jeszcze gorszego. Trzeba też zrozumieć, że każdy z nas musi przeżyć życie po swojemu, aby zrozumieć i doświadczyć ważnych etapów w jego życiu. Stąd sytuacje, w których zamiast pomagać, szkodzimy jeszcze bardziej. Dlatego czasami nie pomagając, pomagamy bardziej.

Nie pomożesz komuś, dopóki nie pomożesz sobie
Jeśli mowa już o przeżywaniu własnego życia. To, jeśli mam być szczery, to nie da się pomóc komukolwiek, jeśli sami potrzebujemy tej pomocy. Nie możemy i nie powinniśmy. Trudno dać komuś szklankę wody, jeśli sami jej nie mamy. Lepiej, żeby nie leczył nas ktoś, komu się tylko wydaje, że jest lekarzem. Do mojego domu nie wpuszczę też ludzi, którzy nie zostali wcześniej sprawdzeni, aby dokonywali remontów lub modernizacji. Nie uczę się od tych, co mówią, że wiedzą, a od tych, co wiedzą i mówią.

UWAGA! Chcesz zmieniać świat, zmieniaj siebie. Pracuj nad sobą i bądź w tym cholernie dobry. Jeśli Ty się zmienisz, to zmieni się cały świat wokół Ciebie. W końcu okaże się, że nie robiąc za wiele, robisz wszystko. Ludzie będą Ciebie obserwowali, a to w wielu przypadkach wystarczy, aby pójść w Twoje ślady. Staniesz się dla nich wzorem, bo zobaczą fakty, a nie słowa.

Nawet nie wiesz, jak wielu ludzi obserwuje Ciebie każdego dnia. Twoja rodzina, znajomi, dzieci, pracownicy, a nawet obcy ludzie. Im więcej robisz, tym chętniej zaglądają do Twojego życia, aby móc zrozumieć, jak dochodzić do takiego życia, jakie Ty wiedziesz. Pomyślisz: „ale jakie ja mam życie?”. Wspaniałe! Dla kogoś kto ma gorzej i trudniej, zawsze będziesz wzorem na poziomie, który dla niego jest nieosiągalny w danym momencie jego życia. Gdy w końcu to odkrywasz, to zaczynasz zupełnie inaczej żyć. Bardziej się starasz, bo wiesz, że to, co dla Ciebie jest łatwe, dla kogoś innego może być bardzo trudne.

Zmień się Ty!
Łatwo jest zmieniać innych ludzi. Szczególnie tych słabszych i ulegających. Tych, którzy nam zaufali i zawierzyli życie w naszych rękach. Prosto jest rzucać wyrokami, opiniami i poradami. Trudniej jest wdrażać je u siebie w życiu. Być może dlatego tak wielu obawia się podjąć walkę o samego siebie. Zdaje sobie sprawę, jak wiele muszą przejść, aby osiągnąć to wszystko, co radzą innym ludziom.

Świat nie będzie czekał. On sam zmienia się na lepsze. Ludzie gonią za swoimi celami i marzeniami. Tymczasem Ty możesz przeoczyć swój czas na zmianę w swoim życiu. Wiadomo, że nigdy nie jest na to za późno, ale po co marnować czas na transformację czyjegoś życia. Jeśli ktokolwiek będzie tego potrzebował, to zwróci się do Ciebie. Znajdzie sposób, aby osiągnąć to, co zamierzał. Tak samo jak Ty realizujesz swoje pragnienia, idąc za głosem własnego serca.

Praca nad sobą przynosi więcej korzyści światu niż Ci się wydaje. Oczywiście jest tego więcej dla Ciebie, ale często o tym zapominamy. Gdy zaczynasz wykorzystywać swój potencjał, swoje możliwości, pasję i talenty, to otwierasz przed sobą zupełnie nowe drzwi. Zaczynasz tworzyć nowe społeczności, miejsca pracy albo sukcesy, które motywują innych ludzi do działania. Twoje wyzwania i determinacja stają się inspiracją dla ludzi, którzy poszukują swojej własnej drogi.

Z czasem zobaczysz, że ludzie zachowują się jak małe dzieci. Patrzą na swojego rodzica i go naśladują. Powtarzają jego gesty, zachowania i działania. Dlatego lepiej jest pokazywać niż mówić. Idealnie pasują tu słowa Konfucjusza „Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.