Biznes
29 Lip. 2020

W co inwestować w dobie pandemii koronawirusa?

W co inwestować w dobie pandemii koronawirusa?

Widmo ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego sieje panikę pośród inwestorów. Ceny akcji poleciały zdecydowanie w dół, oprocentowanie w zakresie bankowych lokat spadło do bardzo niskich poziomów, zaś w obliczu globalnej pandemii, żadna spośród walut nie będzie bezpieczna. Każda inwestycja będzie związana w tym przypadku ze sporym ryzykiem. Początkowe prognozy zakładały, iż koronawirus odbije się znacząco na rynku nieruchomości. Ten jednakże ciągle radzi sobie znakomicie, zatem odpowiedź na postawione w tytule pytanie, w co zainwestować w dobie kryzysu, wydaje się być oczywista. Niemniej jednak w poniższym artykule przyjrzymy się nieco bliżej wszystkim najbardziej popularnym metodom lokowania własnych oszczędności. 

Inwestowanie w lokaty bankowe

Lokaty zawsze stanowiły jedną spośród najłatwiejszych metod na inwestowanie środków finansowych. Nigdy nie były w stanie zapewniać nazbyt wysokiego zwrotu, niemniej jednak w chwili obecnej, aktywa te nie mogą nawet ochronić kapitału przed nieuchronną inflacją. Oprocentowanie dotyczące lokat, już na początku marca było rekordowo małe, gdyż.wynosilo zaledwie 1,5%, zaś w kwietniu po zderzeniu z epidemią, uległo kolejnemu spadkowi – do poziomu 0,5 procenta. Oznacza to tyle, iż na lokacie bankowej można zarobić 5-6 złotych przez cały rok. 

Wpłacenie oszczędności na rachunek bankowy, da nam jeszcze słabsze rezultaty, aniżeli lokata, bowiem zwykle 2-4 złotych. Warto zaznaczyć przy tym wszystkim, iż sam proces inflacji został w miesiącu kwietniu oszacowany na 3,4% w skali roku przez Główny Urząd Statystyczny. Tak niestety prezentuje się zupełnie nowa rzeczywistość dla gromadzących swoje oszczędności Polaków. 

Po tym, jak obniżce w NBP uległy stopy procentowe, średnie roczne zyski z lokat wynoszą ok. 1%. Jeśli odjąć od tego inflację, która wynosi 3,5% po upływie roku, na koncie zostanie nam jakieś 2,5 %. Rachunek nie jest w tym przypadku trudny: jeśli nie chcemy stracić pieniędzy, nie lokujmy ich po prostu w banku. 

Złoto a pandemia koronawirusa

Złoto określane jest nierzadko jako bezpieczna przystań, gdyż jego kurs nie podlega w tak dużym stopniu kryzysom finansowym. Tym razem jego ceny zaliczyły dosyć duże spadki, niemniej jednak wyłącznie na moment – między 9 a 24 marca, przy najniższym punkcie w dniu 19 marca, kiedy osiągnięty został pułap 1470,35 dolarów za jedną uncję. Już 24 marca kurs poszybował w górę do wysokości 1674,75 i ciągle nie ulega to zbyt dużym zmianom. Jeżeli wziąć pod uwagę ostatnie pięć lat, ceny złota systematycznie wzrastały i być może będą w stanie osiągnąć wyniki z przełomu sierpnia i września z 2011 roku, kiedy to wynosiły one 1830 dolarów za 1 uncję. 

Dosyć podobnie wygląda kwestia palladu, który zaliczył ostre spadki w analogicznym okresie w marcu. Generalnie jednakże jego notowania ciągłe rosną od końca ubiegłego roku. 

Sporym plusem złota będzie to, iż jego siła nabywcza wzrasta, a nie spada razem z inflacją, tak jak w wypadku walut. Wielu spośród inwestorów podjęło decyzję o zakupie złota właśnie w chwili obecnej, kiedy to epidemią jest przyczyną sporego zamieszania na rynkach, a to z kolei jest przyczyną wywindowania cen kruszca w górę. 

Możemy spekulować, iż kurs będzie ciągle wzrastał, przynajmniej do chwili apogeum zakażeń. Złoto to doskonała inwestycja długoterminowa, czego dowodem są ostatnie dziesięciolecia. Dobrze, jeżeli stanowić będzie maksymalnie jedną piątą z portfela inwestycyjnego. Obecnie jego ceny napędzane są jednakże przez dosyć spanikowanych inwestorów. Pandemia koronawirusa wcześniej, czy później ulegnie wygaśnięciu, co będzie mieć prawdopodobnie wpływ na spadek w zakresie cen złota. Wtedy inwestycja stanie się korzystniejsza. 

Inwestowanie w akcje na giełdzie

Osoby, które do tej pory trzymały własne oszczędności na rynkach kapitałowych, na pewno są obecnie na minusie. Ceny akcji na rynkach światowych, spadły o 35-45 procent. Jest to reakcja na zamrożenie światowej gospodarki. DAX od dnia 20 lutego do 20 marca bieżącego roku spadł o ok. 40 procent, FTSE o ok. 38 procent, CAC o ok. 39 procent, zaś WIG20 o ok. 35 procent, niemniej jednak obecne indeksy giełdowe odnotowują już zwyżki na poziomie 15%. Możemy zatem odnosić wrażenie, iż jest już po wszystkim, że obecnie będzie już nieco lepiej, ale czy aby na pewno? 

Obecnie nie możemy być pewni, iż inwestowanie w akcje będzie dla nas opłacalne. Ich wartość może bowiem ciągle spadać. Sporo zależeć będzie od tego, jak świat poradzi sobie z Koronawirusem i na ile gospodarka światowa będzie odmrożona. Trudno zatem przewidzieć, czy kupowanie akcji jest bezpiecznym inwestowaniem z pewnym zyskiem. 

Obligacje skarbowe, które uwzględniają inflację

W ramach przeprowadzenia dywersyfikacji inwestycyjnego portfela, warto posiadać obligacje skarbowe, które będą indeksowane z pomocą inflacji. Dostępne są dla inwestorów obligacje czteroletnie z oprocentowaniem na poziomie 2,4%, jak i dziesięcioletnie z oprocentowaniem na poziomie 2,7%, jak i w wersji dla beneficjentów programu 500+: sześcioletnie, mające oprocentowanie na poziomie 2,8% i dwunastoletnie z oprocentowaniem na poziomie 3,2%. Poza tym, zainwestować możemy w IKE-Obligacje: dwuletnie (DOS) ze stałym oprocentowaniem, trzyletnie (DOZ) ze zmiennym oprocentowaniem, czteroletnie (COI), dziesięcioletnie (EDO) albo też indeksowane. 

Zaletą obligacji skarbowych będzie bezpieczeństwo i nieopodatkowane zyski, które gwarantuje Skarb Państwa. W wypadku IKE musimy się natomiast liczyć z koniecznością uiszczania opłat za każdy rok oszczędzania. Pierwszy z nich jest bezpłatny. 

Inwestowanie w obce waluty

Każdy dobrze przygotowany inwestor, powinien posiadać multiwalutowy portfel do gromadzenia oszczędności. Sytuacja, która ma obecnie miejsce, pokazuje jednakże, iż przed globalną epidemią, praktycznie żadne państwo nie było w stanie się obronić. Z kryzysem jednakże jedne kraje poradzą sobie lepiej, inne zaś gorzej, niemniej trudno przewidzieć, gdzie jaki będziemy mieć rezultat. Chociaż niektóre spośród walut uważane są za stabilne, bardzo dobrze widać, iż w starciu ze światowym zachwianiem gospodarki, nikt nie ma prawa czuć się bezpiecznie. 

Jeżeli zastanawiamy się, w co najlepiej będzie zainwestować, w przypadku obecnie trwającego kryzysu, obce waluty na pewno nie są najlepszym pomysłem. Wszystko z uwagi na inflację, która w drastyczny sposób obniża wartość polskiej waluty i sprawia, iż inne waluty są dla nas po prostu droższe. Bywały już nieraz lepsze chwile na zakupienie dolara, franka czy też euro, a i w przyszłości na pewno znowu nastaną. 

Bezpieczne inwestowanie z najpewniejszym zyskiem w przypadku nieruchomości  

Zdecydowanie, najkorzystniej w całym naszym zestawieniu różnych metod na pomnażanie majątku, wypada inwestowanie środków finansowych w nieruchomości. Stanowią one majątek trwały, zaś ich wartość nie będzie podlegała aż tak sporym wahaniom, jak chociażby waluta. To konkretne dobro, które – zwłaszcza w naszym kraju, gdzie występuje duży deficyt mieszkań – zawsze pozostaje w cenie. 

Obecnie, mamy do czynienia z najlepszą możliwą sytuacją na rynku, która zachęca do kupowania nieruchomości. Po pierwsze, z całą pewnością żaden spośród innych sposobów na zainwestowanie pieniędzy nie da nam obecnie poczucia bezpieczeństwa i stabilności, których tak nam teraz potrzeba. Po drugie zaś, lada moment nieruchomości mogą znowu zacząć drożeć. Warto się przyjrzeć obu opisanym kwestiom. 

Co daje przewagę nieruchomościom nad inwestycjami o charakterze finansowym?  

Akcje na giełdzie, są w dużym skrócie po prostu papierami wartościowymi, zapisem komputerowym, który jest wart tyle, na ile wyceniana jest konkretna spółka. W jednym dniu możemy spłacić wszystko, zaś od zysków zapłacimy podatek 19%. Posiadając zaś nieruchomość pod wynajem, możemy zapłacić wyłącznie 8,5% ryczałt, co stanowi oczywistą przewagę. Osobiście podejmujemy decyzję na temat nieruchomości. Żaden prezes, zarząd czy też akcjonariusze, nie mają prawa podejmować decyzji w zakresie tegoż majątku. Mamy więc pewność, iż wartość nieruchomości nie spadnie drastycznie do zera, jak w wypadku giełdowych spółek, które mogą na przykład zbankrutować. Ceny transakcyjne, wzrosły średnio w ciągu ostatnich dwóch lat o 10%. 

Lokaty bankowe trudno będzie w ogóle uznać za metodę na inwestowanie środków finansowych. W obecnej chwili, nie tylko nie są w stanie zagwarantować zysków, ale z uwagi na inflację przynoszą niestety straty. Przewaga nieruchomości będzie taka, iż za najem roczny otrzymamy średnio 5% zysków z zainwestowanych wcześniej środków. Do tego trzeba będzie doliczyć wzrosty wartości samych nieruchomości o ok. 5% w skali roku. 

Złoto i pozostałe metale szlachetne, mogą stanowić na co dzień odpowiedź na istotne pytanie, gdzie zainwestować, niemniej jednak podczas kryzysu zdecydowanie lepiej będzie postawić na nieruchomości. Dlaczego tak jest? Ponownie przewaga nieruchomości może być taka, iż jej wartość nie będzie spadała, dlatego nie istnieje ryzyko utraty wcześniej zainwestowanych środków. 

Waluty przegrywają zdecydowanie z inwestycjami w nieruchomości, bowiem ich wartość jest zupełnie od nas niezależna. Jak inwestować, to najlepiej w sposób przewidywalny, długofalowy i stabilny. Przewaga nieruchomości jest zatem oczywista: to inwestor zadecyduje, za jaką kwotę wynajmie dom czy też mieszkanie i to inwestor w porozumieniu z klientem ustala transakcyjną cenę dla sprzedaży. Dokładnie się orientuje, na co się zdecydował i na jakim poziomie będą jego zyski. 

Czy nieruchomości będą taniały ze względu na pandemię?

Krach gospodarczy, który spowodowany jest pandemią koronawirusa, zachęciła poważnie światowymi, jak i krajowymi rynkami. Dlatego też sporo osób spodziewało się gwałtownego obniżenia w zakresie cen mieszkań w perspektywie kilku miesięcy. Niemniej jednak eksperci studzili znacząco tenże entuzjazm, przekonując, iż nawet jeżeli ceny nieruchomości w naszym kraju spadną, to niewiele. 

Obecnie, kiedy dochodzi do powolnego odmrażania gospodarki, zaś przedsiębiorcy i inwestorzy powracają do działalności a pełnym wymiarze, możemy w sposób jednoznaczny stwierdzić, iż branża nieruchomości wychodzi z załamania gospodarczego praktycznie w ogóle nietknięta. Popyt na mieszkania nie uległ obniżeniu, zatem wartość inwestycji przetrwała obecne zawirowania. 

Nieruchomości, tym bardziej w większych miejscowościach – w długiej perspektywie czasu, zawsze będą drożały i jest to wynikiem kilku istotnych kwestii. Po pierwsze, żaden kryzys nie będzie w stanie zdusić potrzeby mieszkaniowej, chociażby się waliło i paliło, to przecież mieszkać gdzieś trzeba. Po drugie, do dużych miast ciągle przybywają nowi mieszkańcy, zaś zasoby przeznaczone pod budowę działek podlegają zawsze ograniczeniom.  

A zatem osoby, które poszukują zupełnie nowych czterech kątów, może jednakże ucieszyć fakt, iż dosyć zauważalnie spadły ceny dotyczące najmów. Jak to jest możliwe, skoro nieruchomości warte są dokładnie tyle, co przed nastaniem epidemii? Za obniżki czynszów odpowiedzialna jest większa podaż, ponieważ na rynek wynajmu trafia wiele mieszkań, które były jak dotąd przeznaczone na poczet krótkoterminowych wynajmów turystycznych.  

A więc: w co zainwestować w 2020 roku, kiedy recesja globalna wygląda zza rogu?

Odpowiedź na to pytanie, w co zainwestować w czasie kryzysu, może być wyłącznie jedna. I brzmi tak samo, jak w przypadku, kiedy zastanawiamy się nad bezpiecznymi inwestycjami zapewniającymi pewny zysk, czyli w nieruchomości. Obecnie przybywa zdecydowanie klientów, którzy zainteresowani są mieszkaniami przeznaczonymi na sprzedaż. Częściej, aniżeli dotąd padają pytania o lokale parterowe wraz z przylegającymi do nich ogródkami, albo balkonami czy tarasami. 

Zyskują również dzielnice, które były do tej pory postrzegane jako mało atrakcyjne – jak chociażby Białołęka znajdująca się w Warszawie, która cieszy się sporą popularnością, biorąc pod uwagę ogrom zielonych terenów, spokój i ciszę.  

Zatem jak można zauważyć w powyższym artykule, najbardziej opłacalną inwestycją w dobie pandemii koronawirusa, są zdecydowanie nieruchomości. Jeśli nie przeraża nas duże ryzyko, możemy ulokować kapitał także w innych typach inwestycji, niemniej jednak to krok dla odważnych.